Milena i Adam | sesja narzeczeńska w sadzie

Sesja narzeczeńska Mileny i Adama była pierwszą, jaką zrobiłam po wielotygodniowej kwarantannie – czasie zamknięcia w domu w związku z wiadomym wirusem.

Nawet sobie nie wyobrażacie jak cudownie było po tak długiej przerwie nareszcie wyjść, spotkać pozytywnych ludzi i spędzić razem popołudnie. To niesamowite jak zmienia się perspektywa kiedy coś, co wydaje się oczywiste, czyli tutaj możliwość swobodnego wychodzenia na zewnątrz, zostaje nam nagle zabrane. Dopiero wtedy doceniamy tego wartość. A przynajmniej ja tak mam.

Przechodząc jednak do zdjęć. Już pierwszego dnia po ogłoszeniu przez rząd możliwości robienia sesji zdjęciowych pojechałam na poszukiwania idealnego, kwitnącego sadu. Znalazłam to, czego szukałam i umówiliśmy się z Mileną i Adamem na sesję narzeczeńską. Kilka dni minęło i oto spotkaliśmy się i zdjęcia gotowe.

Jestem w tej parze zakochana! Są jednocześnie pełni energii jak i subtelności. Delikatni względem siebie, a jednocześnie radośni i otwarci na pomysły. Godziny mijają w mgnieniu oka kiedy spędza się czas z takimi ludźmi!